Strona osiedla, która prowadzi od planu terenu do lokalu
Interaktywna mapa zagospodarowania, rzuty dopięte do budynków, harmonogram budowy i opis okolicy w jednym serwisie. Struktura jest przygotowana pod kolejne etapy, więc rośnie razem z inwestycją.
Dla kogo budujemy strony osiedli
Trzy sytuacje, w których serwis całego założenia sprawdza się lepiej niż osobne wizytówki poszczególnych budynków.
Pierwszy etap dopiero rusza, a kolejne czekają w planach. Potrzebujesz struktury, do której dołożysz nowe budynki bez przepisywania całości.
Klient musi zrozumieć rozkład dróg, parkingów i zieleni, zanim wybierze mieszkanie. Mapa zagospodarowania robi to szybciej niż najlepszy opis w folderze.
Każdy dom ma własny rzut, działkę i ustawienie względem słońca. Zestawienie wszystkich segmentów w jednym widoku pozwala kupującemu porównać je bez pobierania plików.
Strona osiedla, która prowadzi kupującego od planu terenu do konkretnego lokalu
Osiedle sprzedaje się inaczej niż pojedynczy budynek. Kupujący, który trafia do twojego serwisu, najpierw chce zrozumieć, jak rozłożone są budynki, gdzie biegną drogi wewnętrzne i co zobaczy za oknem. Dopiero potem zaczyna porównywać metraże i układy pomieszczeń. Witryna zbudowana wokół całego założenia daje mu tę kolejność w naturalny sposób. Zamiast suchej listy mieszkań widzi teren, a klikając w wybrany budynek wchodzi coraz głębiej. Taka ścieżka skraca drogę od pierwszego wejścia do rozmowy z biurem sprzedaży.
Podstawą całości jest interaktywna mapa zagospodarowania terenu. Pokazuje ona podział na budynki i dostępność lokali w każdym z nich, a rzuty poszczególnych mieszkań są dopięte bezpośrednio do niej. Do tego dochodzi sekcja o okolicy, harmonogram budowy prowadzony etapami oraz zestaw wyjaśnień dotyczących tego, jak przebiega zakup i przekazanie kluczy. Struktura jest przygotowana tak, żeby dokładanie następnych etapów nie wymagało przebudowy serwisu.
Dlaczego kupujący ogląda najpierw cały teren
Przy dużym założeniu decyzja rzadko zapada na poziomie jednego mieszkania. Rodzina, która ogląda ofertę, sprawdza odległość od placu zabaw, ustawienie okien względem drogi i to, gdzie zaparkuje drugi samochód. Plan terenu odpowiada na te pytania szybciej niż jakikolwiek opis. Jeżeli szukasz czegoś innego niż całe założenie, na przykład witryny jednej inwestycji albo wyszukiwarki lokali, znajdziesz je w pełnej ofercie stron dla deweloperów. Mapa zagospodarowania pełni tu rolę spisu treści, do którego kupujący wraca przy każdej kolejnej wizycie.
Interaktywność nie jest w tym miejscu ozdobą. Najechanie na budynek pokazuje, czy są w nim jeszcze wolne lokale, a kliknięcie prowadzi do jego opisu. Z listy przechodzi się prosto do rzutu, więc kupujący nie musi szukać osobnego katalogu z plikami. Nawigacja opiera się na tym, co widzi na planie, a nie na oznaczeniach, których jeszcze nie zna. Dla ciebie oznacza to mniej telefonów z pytaniem o numer budynku. Dla klienta oznacza spokojne przeglądanie bez poczucia, że coś przeoczył. Efekt jest taki, że pierwszy kontakt z biurem sprzedaży dotyczy już wybranego lokalu.
Okolica bywa ważniejsza od samego budynku
Osiedla powstają najczęściej na obrzeżach miast albo w mniejszych miejscowościach. Kupujący, który rozważa przeprowadzkę, pyta wtedy o szkołę, przychodnię, sklep i dojazd do centrum. Odpowiedzi na te pytania rzadko mieszczą się w folderze sprzedażowym. Sekcja o okolicy zbiera je w jednym miejscu i zdejmuje ten temat z głowy handlowca.
Opis okolicy działa najlepiej wtedy, gdy trzyma się faktów. Wymieniasz placówki, które faktycznie istnieją, podajesz linie i przystanki, pokazujesz kierunki dojazdu. Nic z tego nie musi być obietnicą, bo w zupełności wystarcza rzetelna informacja. Klient sam oceni, czy taka odległość mu odpowiada. Warto też pamiętać, że ta część serwisu pracuje na widoczność w wyszukiwarce, bo ludzie szukają mieszkań razem z nazwą dzielnicy. Dobrze napisana okolica przyciąga więc ruch, którego nie da się kupić samym opisem metrażu.
Ta część serwisu przydaje się także po sprzedaży pierwszego etapu. Osoby, które już kupiły, odsyłają do niej znajomych, bo łatwiej pokazać adres niż tłumaczyć wszystko od nowa. Nowi zainteresowani trafiają wtedy na materiał przygotowany raz, a nie na przypadkowy wpis w mediach społecznościowych. Treść o okolicy starzeje się wolno i wymaga jedynie drobnych aktualizacji. To jedna z niewielu sekcji, które pracują przez cały czas trwania inwestycji.
Harmonogram budowy, który realnie uspokaja
Sprzedaż całego założenia ciągnie się zwykle przez wiele miesięcy, a czasem przez kilka sezonów. W tym czasie klienci pytają o to samo, czyli na jakim etapie są prace. Harmonogram prowadzony w serwisie pozwala odpowiedzieć raz i odesłać do niego wszystkich zainteresowanych. Każdy etap dostaje własny status, a postęp aktualizujesz w miarę realnych prac. Zdjęcia z placu budowy dopięte do etapów robią przy tym więcej niż długi komunikat. Podobne rozwiązanie zastosowaliśmy przy projekcie dla Cichego Osiedla w Janowie Lubelskim, gdzie dwanaście domów w zabudowie bliźniaczej dostało wspólną witrynę z rzutami i sortowalną tabelą ofert. Uporządkowana informacja o postępie zmniejsza liczbę telefonów, które i tak trzeba odebrać.
Aktualizacja harmonogramu nie może być trudna, bo wtedy nikt jej nie robi. Panel do zmiany statusu etapu powinien działać w kilka kliknięć i nie wymagać kontaktu z agencją. Ten sam mechanizm obsługuje dostępność lokali, więc jedna zmiana widoczna jest od razu w kilku miejscach. Dzięki temu serwis nie rozjeżdża się z rzeczywistością po pierwszym kwartale. Zaufanie kupującego buduje się właśnie na takich drobiazgach.
Sprzedaż etapowa wymaga struktury, która rośnie
Drugi i trzeci etap rzadko wyglądają dokładnie tak jak pierwszy. Zmienia się liczba budynków, układ mieszkań, czasem standard wykończenia. Witryna zbudowana na sztywno wymaga wtedy przepisania, a to kosztuje czas w najgorszym możliwym momencie. Struktura przygotowana pod rozbudowę pozwala dołożyć etap jako kolejny element mapy i kolejną pozycję harmonogramu. Rzuty oraz opisy wgrywasz w tym samym panelu co poprzednio. Adresy podstron zachowują ten sam wzór, więc nic nie wypada z wyszukiwarki.
Ciągłość adresów ma tu znaczenie większe, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Materiał, który zbiera ruch od pierwszego etapu, wchodzi w następny z gotową pozycją w wynikach wyszukiwania. Osoby, które nie kupiły za pierwszym razem, wracają pod ten sam adres i widzą nową ofertę. Zapisy na powiadomienia o kolejnym etapie zbierasz w tym samym miejscu, w którym prowadzisz sprzedaż bieżącą. Historia inwestycji zostaje w jednym serwisie, razem ze zdjęciami z placu budowy i opisem tego, co już powstało. Nowy kupujący widzi wtedy, że poprzednie etapy zostały skończone. Jest to argument, którego żadna kampania reklamowa nie zastąpi. Osobne witryny dla każdego etapu rozbijają ten dorobek na kawałki, z których każdy zaczyna od zera.
Jak przebiega przygotowanie takiego projektu
Punktem wyjścia są materiały, którymi już dysponujesz, czyli plan zagospodarowania, rzuty i zestawienie lokali. Na tej podstawie powstaje układ mapy oraz sposób, w jaki będą do niej podpięte mieszkania. Kolejnym krokiem jest projekt graficzny dopasowany do identyfikacji inwestycji, a nie do gotowego szablonu. Samo wykonanie prowadzimy dwutorowo, czyli autorskim kodem pisanym od podstaw albo na WordPressie, a wybór między nimi wynika z tego, jak zamierzasz rozwijać serwis w kolejnych sezonach.
Panel do zarządzania dostosowujemy do osoby, która będzie z niego korzystać na co dzień. Zmiana statusu lokalu, dodanie zdjęcia z budowy i aktualizacja etapu muszą być prostsze niż wysłanie wiadomości do agencji. Testujemy wszystko na telefonach, bo większość pierwszych wejść odbywa się właśnie tam. Mapa zagospodarowania działa na małym ekranie inaczej niż na monitorze i wymaga osobnego podejścia. Po uruchomieniu zostaje jeszcze prowadzenie komunikacji przez kolejne sezony sprzedaży, bo strona osiedla żyje tak długo jak sama inwestycja. Wsparcie po starcie ustalamy z tobą, zależnie od tego, ile chcesz robić samodzielnie.
Termin zależy od tego, ile lokali obejmuje inwestycja i jak kompletne są materiały. Braki w rzutach albo w zestawieniu mieszkań wydłużają pracę bardziej niż sam kod. Dlatego na starcie ustalamy listę tego, co musisz przygotować, i pilnujemy jej razem. Kolejność prac układamy tak, żeby najpierw ruszyła część potrzebna do sprzedaży, czyli mapa i rzuty. Reszta, na przykład rozbudowany opis okolicy, może dojść w drugim kroku. Takie podejście pozwala uruchomić serwis wcześniej, bez czekania na komplet dokumentów. Pierwsze zapytania trafiają wtedy do ciebie szybciej.
Co obejmuje przygotowanie strony osiedla
Zakres ustalamy przed startem, żebyś wiedział, co dostajesz i czego potrzebujemy od ciebie. Poniższe elementy wchodzą w standardowy projekt.
Porozmawiajmy o twoim osiedlu- Klikalny plan terenu, na którym każdy budynek pokazuje, ile mieszkań jest w nim jeszcze wolnych
- Rzuty poszczególnych mieszkań i domów dopięte bezpośrednio do wybranego miejsca na mapie
- Sekcja opisująca okolicę, komunikację oraz placówki znajdujące się w pobliżu inwestycji
- Harmonogram budowy z podziałem na etapy, aktualizowany wraz z postępem prac
- Zebrane w jednym miejscu odpowiedzi na to, o co kupujący pytają telefonicznie przed podpisaniem umowy
- Panel do samodzielnej zmiany statusów, zdjęć oraz opisów bez kontaktu z agencją
- Struktura przygotowana pod dokładanie kolejnych etapów bez przebudowy serwisu
Pytania o strony osiedli
Jeśli Twojego pytania tu nie ma, zadzwoń pod 500 249 775.
Dobierzemy rozwiązanie do Twojej inwestycji
Zostaw numer telefonu, a oddzwonimy z pytaniami o skalę inwestycji, etap sprzedaży i to, co ma się zmienić. Na tej podstawie wskażemy, która z sześciu usług ma u Ciebie sens, a która byłaby wydatkiem bez pokrycia.